Ważne informacje i terminy



21 marca 2010

Shakespeare z dygresjami

Witajcie Uczniowie :)

Wczoraj można było obejrzeć film "Romeo musi umrzeć". Tak telewizja się wpisała w nasze omawianie lektury ;)
Ostatnio obserwując ciekawostki ze świata literatury, natknęłam się na taką oto wiadomość:
http://czytelnia.onet.pl/0,2142231,0,0,0,odnaleziono_nieznane_dzielo_mistrza,wiadomosci.html

Pokrótce dla tych, którzy nie zajrzą do źródła (nie potępiam ;)): Trzysta lat temu odnaleziono sztukę zatytułowaną "Double Falsehood" (polski tytuł: "Podwójna nieprawda"). Wówczas stwierdzono, że to Shakespeare napisał ten utwór. Jednak w XVIII w. ówcześni szekspirolodzy (tak nazywają się bowiem badacze twórczości tego dramatopisarza) orzekli, iż "Podwójnej nieprawdy" nie napisał Shakespeare. I tak oto niedawno współczesny badacz twórczości autora "Komedii omyłek" podważył osiemnastowieczną tezę. Po wnikliwej analizie stwierdził, że akt I i II oraz sceny aktu ostatniego z pewnością napisała ręka Shakespeare'a ;)  

W ogóle niedopowiedzenia, tajemnice, niewiedza pociągają człowieka. Wówczas chętniej coś czytamy, czegoś szukamy, dopowiadamy sobie. W ten sposób też powstają inne utwory literackie - np. nawiązując już do tego renesansowego dramatopisarza "Szyfr Szekspira" autorstwa Jennifer Lee Carrell. Całkiem zgrabne czytadło - nie mylić z publikacją naukową. Tak przecież powstały głośne książki Browna. Jakiś czas temu czytałam literacką opowieść o życiu Poego (mam tu na myśli "Cień Poego" Matthew Pearla). Przyznam szczerze, że z uwagą śledzę tego typu utwory literackie. Budzą moją ciekawość. I tej ciekawości i zaufania czytelniczego do autorki nie zawiodła Kate Moses z "Przezimowaniem" - literacką wersją życia - jednej z moich ulubionych poetek zagranicznych - Sylvii Plath. I powoli zaczynam wkraczać w autobiografizm i w biografizm, które mnie fascynują od kilku lat. Ale może o tym innym razem ;)
Póki co z Pierwszoklasistami omawiamy dalej "Romea i Julię", a z Drugoklasistami kończymy pozytywizm. Zaczynamy też czytać "Syzyfowe prace" (ci, którzy czynią to wolniej). W nadchodzącym tygodniu wręczę każdemu kartę pracy pomocną podczas czytania powieści Żeromskiego.

Tymczasem życzę słońca, ponieważ wiosna powitała nas deszczem ;)

Do zobaczenia jutro :)

15 marca 2010

"Romeo i Julia" - spotkanie pierwsze

Moi Drodzy Pierwszoklasiści.
Już w środę rozpoczynamy przygodę z jedną z najsłynniejszych tragedii Shakespeare'a. Romeo i Julia to przepiękna historia miłosna (może dlatego, że nieszczęśliwa? Pewien badacz stwierdził, że w literaturze i w życiu właśnie miłości nieszczęśliwe, niespełnione fascynują nas - ludzi). Wielokrotnie wystawiana na deskach teatrów całego świata, wielokrotnie ekranizowana. Utwór Shakespeare'a jest również inspiracją dla autorów, scenarzystów tworzących historie współczesne na bazie tej starej renesansowej.
Bardzo się cieszę, że omówimy sobie ten utwór. Nie ukrywam, że Shakespeare jest moją fascynacją. Choć należy do niego dojrzeć, może dorosnąć, przeżyć, doświadczyć (i ja też musiałam przez to przejść :)). Mam nadzieję, że choć kilkoro z Was (tak, tak - z Was, Drugoklasiści, również :)) zajrzy później (może już po okresie nauki?) do dzieł Shakespeare'a. Naprawdę warto. Możecie bowiem odkryć taki inny, ale i nasz świat. Świat pełen miłości, zazdrości, spełnienia i niespełnienia, tragedii, żądzy, chęci władzy. Shakespeare pokaże Wam w przepiękny sposób ludzkie charaktery i okaże się, że one się nie zmieniają, mimo przemian społecznych, światopoglądowych. 
Zatem zachęcam do powrotu do Shakespeare'a za kilka, kilkanaście lat. I też do jego komedii! "Poskromienie złośnicy", "Jak wam się podoba". Oczywiście podaję tytuły kierując się swoimi upodobaniami. Tak, to moje ulubione utwory tego pisarza (Magdo, zanotuj i zajrzyj kiedyś ;)).

Na koniec zostawiam Wam fragment spektaklu Teatru Buffo do obejrzenia. Zadanie dodatkowe: jaka to scena? (1 punkt dodatkowy). Udział w zadaniu mogą brać Pierwszo i Drugoklasiści :) Na odpowiedzi czekam do środy. Droga elektroniczna wskazana :)




Do zobaczenia w środę.

5 marca 2010

piątkowo

Moi Drodzy Uczniowie.
Minął nam pierwszy tydzień nauki po feriach. Mam nadzieję, że przeżyliście go przyjemnie :) I nie jesteście jeszcze za bardzo zmęczeni ;)
Postanowiłam, że dziś będzie muzycznie i odlekcyjnie - przynajmniej troszkę. Ale zanim, to cieszy mnie to, że tu zaglądacie.
Muzyka. Właściwie towarzyszy mi świadomie od dłuższego już czasu. I gdy ktoś mnie pyta, jaki gatunek lubię, to nie potrafię odpowiedzieć. Smakuję różnych. Bywa tak, że to mój nastrój podpowiada mi, czego chcę słuchać. Gdy jestem zdenerwowana lubię włączyć jakieś rockowe kawałki. Gdy wędruję do szkoły ostatnio towarzyszy mi Lhasa. Wcześniej wspominany tu Nohavica - po polsku. W ogóle myślę, że bardzo dobrze jest szukać, sprawdzać - smakować. I tak życie jest za krótkie, by odkryć wszystko. Ale to, co już znalazłam, to dla mnie kawałek pięknego świata - świata dźwięków, głosów, słów.
Zastanawiam się, co jest ważniejsze - słowo (w tym i literatura) czy muzyka? Czasem wydaje mnie się, że to pierwsze, a innym razem wybieram to drugie. Na pewno i jedno i drugie odgrywa bardzo ważną rolę w życiu prawie każdego człowieka. Uwrażliwia, przekazuje emocje, bądź wyzwala uczucia.
Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania - zachęcam do wypowiedzi w komentarzach. Za te przemyślane, interesujące może nawet jakiś punkt dodatkowy się znajdzie :)
Widzę wielu z Was wędrujących po szkole ze słuchawkami. Widzę, że wielu z Was słucha muzyki. Dlaczego? Może to zbyt oczywiste - a może właśnie nie? Co by było gdybyś nagle przestał słyszeć (tfu tfu przez lewe ramię ;))? Co by było gdyby dźwięki zniknęły z naszego życia?
Jednak skoncentrowałam się na muzyce (ale... dźwiękach i słowach) - a więc dziś to muzyka u mnie wiedzie prym ;)

Dodatkowe zadanie dla chętnych- oprócz tych wypowiedzi ewentualnych w komentarzach (na które baaaardzo liczę :)) - w katalogu prac u góry.

Tymczasem życzę miłego weekendu. I oddalam się - w świat Lhasy. Gdyby ktoś był ciekawy, zamieszczam wybrany utwór poniżej.





Do zobaczenia w poniedziałek.

1 marca 2010

Poszukuję mistrza zdań złożonych podrzędnie ;)

Witam Drugoklasiści.
Ferie minęły, a my zabieramy się do pracy :)
Tak jak obiecałam, poniżej podaję zdania. W każdym należy znaleźć zdanie nadrzędne, podrzędne, nazwać typ tego ostatniego oraz wykonać wykres. Oczywiście na punkty dodatkowe :) Zachęcam jednak wszystkich do podjęcia próby - poćwiczycie sobie :) Minusowych punktów nie będę wstawiała, więc cóż Wam szkodzi? ;) To dobre zadanie, by ćwiczyć myślenie! A ta umiejętność przyda się Wam i po gimnazjum ;)

Oto zdania:

1) Grała na fortepianie tak, że słuchacze oniemieli z zachwytu.
2) Mimo że było zimno, pojechaliśmy nad morze.
3) Jesteś taka, jaka ja nigdy nie będę.
4) Obiad niedzielny podano w dużej kuchni u dziadków, bo potrzebny był oczywiście duży stół.
5) Poszły za profesorem długim korytarzem do pokoju, który od lat wyglądał tak samo.
6) Na koniec wizyty Natalia zapytała, czy nie trzeba jutro zrobić jakichś większych zakupów.
7) Kiedy zasiedli w fotelach na sali, Łusi znów coś się przypomniało.
8) Wiedziała już na pewno, że Baltona czuje dokładnie to samo co ona.

Myślę, że tyle wystarczy. Póki co - bo jeszcze Was będę męczyć (niestety/stety ;))
Termin oddania zadania dodatkowego: 05.03.2010r. (piątek)
Tym razem na kartkach :)

Miłego wieczoru i do zobaczenia w środę :)

24 lutego 2010

nowości na polskowieniu

Witam.
Spokojnie, jeszcze trwają ferie. Ale korzystając właśnie z tego momentu (gdy wrócimy do szkoły, nie będzie na to czasu) chciałabym poinformować o nowościach na polskowieniu.
Pojawiły się daty obok lektur.
Nowością jest zamieszczenie licznika. Ciekawe, czy działa - weszłam tu dziś i zobaczyłam, że na polskowienie ktoś jednak zagląda - przyznać się, kto nie odpoczywa w ferie? ;)
Poza tym umieściłam różne linki. Nieobiektywnie polecam strony poświęcone różnym pisarzom (którzy mnie interesują, niektórzy fascynują). Poza tym zamieściłam trochę kultury i drogowskazów: strony teatrów i biblioteki.
Wśród linków jest też ten, który Was zaprowadzi do Biblioteki literatury polskiej w Internecie. Tak to się nazywa - a cóż się tam kryje? Bogactwo ;) Jest to strona, którą zawdzięczamy wszyscy pewnemu profesorowi (którego miałam szczęście poznać w trakcie studiów, i którego podziwiam za wiedzę). Znajdziecie tu teksty polskich pisarzy, noty biograficzne o nich, stworzone przez naukowców (więc jedno z pewniejszych źródeł wiedzy). I inne ciekawostki. W każdym razie - polecam. Powinniście wiedzieć, że taki twór jest dla Was - być może przyda się w trakcie Waszej edukacji.
Oprócz tego zamieszczam też Przewodnik literacki autorstwa tego samego profesora. Tam znajdziecie różnego rozdzaju drogowskazy. Do stron pisarzy, do bohaterów literackich, do epok, gatunków, do okresów historycznych - a więcej nie powiem. Sami popatrzcie :)

Mam nadzieję, że spędzacie miło ferie (ale i bezpiecznie). Do zobaczenia i wesołej końcówki przerwy zimowej :)

11 lutego 2010

Podziękowanie

Moi Drodzy Aktorzy!
Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
Byliście wspaniali i jestem z Was dumna! :)

10 lutego 2010

Pożegnania słów kilka..

Ale jeszcze nie na zawsze Moi Najlepsi Na Świecie Uczniowie ;)
Niedługo ferie i pozwoliłam sobie na chwilę grozy ;) [choć jesteśmy już z Drugoklasistami w pozytywizmie i tam daleko wszystkim do poczucia grozy i innych romantycznych nastrojów :)]
Ten post będzie składał się z kilku części.
Po pierwsze chciałabym jeszcze raz podziękować Laurze - tym razem jako jedyna odważyła się odpowiedzieć na zadanie dla chętnych. Reszto udzielająca się mniej lub bardziej - nie bójcie się odpowiadać! I wykazujcie swoją aktywność - w końcu mądre z Was istoty :)
Odpowiedź na moje pytanie -  elementy humorystyczne to sytuacja kupna kamizelki od handlarza. Całą rozmowę narratora ze sprzedawcą Prus opisał z poczuciem humoru [chociażby język sprzedającego kamizelkę].
Ponadto pewną dozę humoru możemy też zauważyć na samym początku noweli, kiedy to narrator opowiada o swojej kolekcji.
Po drugie, Drugoklasiści, za nami I semestr i przygoda z oświeceniem oraz romantyzmem. Dwie tak różne epoki. W jednej rozum, w drugiej serce. Cieszę się, że możemy uczyć się chronologicznie - w ten sposób możecie zobaczyć zmiany światopoglądowe i myślę, że będzie Wam łatwiej w szkole średniej.
Oświecenie to i Ignacy Krasicki i gatunek bajka. Ponadto poznaliście Franciszka Dionizego Kniaźnina i troszkę inny nastrój jego utworów. Inny od oświeceniowego racjonalizmu. Autor "Krośnienek..." tworzył w duchu sentymentalizmu. I właściwie jest uznany za prekursora romantyzmu. [Mam nadzieję, że jeszcze pamiętacie felieton o Kniaźninie?] Poza tym przeczytaliśmy i omówiliśmy fragment "Powrotu posła" Juliana Ursyna Niemcewicza. Komedia polityczna, ale my akurat interpretowaliśmy wątek miłosny. Później nadszedł romantyzm i odrzucenie rozumu. To uczucie jest najlepszą drogą poznania świata - grzmieli romantycy ;) Był Juliusz Słowacki z fragmentem "Balladyny", ale i Adam Mickiewicz [te dwa nazwiska od zawsze konkurują na arenie literatury :)] z fragmentami "Pana Tadeusza" [Co ciekawe przed omawianiem przeczytałam go sobie jeszcze raz i znowu na nowo odkryłam Mickiewicza - spróbujcie za kilka, kilkanaście lat; jeśli nie z Mickiewiczem, to z czymkolwiek; czas naprawdę wiele zmienia w odczytaniu danego utworu.], z "Redutą Ordona" i balladami "To lubię" i "Świteź" [ballady inne też polecam nawet za kilkadziesiąt lat ;)].
Poza tym poznaliście takie formy wypowiedzi jak rozprawka i sprawozdanie z lektury, spektaklu, filmu. Oprócz tego nauczyłam Was [mam nadzieję :)] pisać opis przeżyć wewnętrznych.
Przebrnęliśmy wspólnie przez związki składniowe, zdania współrzędne. Teraz ćwiczyć będziemy zdania złożone podrzędnie.  Naprawdę bardzo dużo zrobiliście. Jesteście wielcy! :) Zasłużyliście na wypoczynek.
Po trzecie Pierwszoklasiści do Was kieruję teraz moje słowa. W I semestrze zmagaliśmy się z literaturą dwóch epok - starożytności i średniowiecza. Mogliśmy zobaczyć różne sposoby realizowania sztuki. Starożytność to piękno, harmonia, doskonałość. W średniowieczu w centrum zainteresowania jest Bóg. Rozwija się sztuka o tematyce przede wszystkim religijnej (choć nie tylko). Twórcy ukazują kilka wzorców osobowych: asceta, rycerz i władca.
Oprócz tych epok rozpoczęliśmy przygodę z renesansem, w którym nawiązywano do starożytności - czerpano z niej różne wzorce wykorzystywane np. w literaturze, malarstwie.
Zaczęliśmy przypatrywać się twórczości Kochanowskiego i na początek pod lupę wzięliśmy fraszki. Po feriach będziemy naszą pracę kontynuować. Zajmiemy się "Trenami". Chciałabym Wam też pokazać utwory twórców literatury współczesnej, którzy nawiązywali do tych dwóch gatunków.
Ponadto przypomnieliście i uzupełniliście wiedzę o częściach mowy. Przed nami zmagania z częściami zdania i inne magiczne zagadnienia z gramatyki ;) Wiem, wiem, już się nie możecie doczekać ;)
Bardzo ładnie pracowaliście - w większości. Ci, którzy spoczywali na laurach mam nadzieję, że obudzą się po feriach. W końcu to czego się nauczycie, to będzie Wasze i zaprocentuje w przyszłości.

Tymczasem... niedługo walentynki - nie jest to święto polskie (w końcu my swoje, słowiańskie, mamy w czerwcu - tzw. Noc Kupały), ale chciałabym w związku z tym wpłynąć na Wasze wykształcenie artystyczne ;) Dziś muzyczno-literackie. Ostatnio lubuję się we fraszkach Jana Sztaudyngera (polecam "Piórka prawie wszystkie") i dlatego:
Czasem ot tak, mimochodem,
Coś czegoś staje się powodem.

Tak poeta pisze o "Miłości od pierwszego wejrzenia" :) A co do muzyki - chciałam najpierw Wam tu zostawić Jaromira Nohavicę po polsku (polecam osobom lubiącym czasem posłuchać poezji śpiewanej). Ale podzielę się z Wami dwoma zagranicznymi utworami. Wsłuchajcie się w tekst. Posłuchajcie muzyki. W końcu to jedna z najważniejszych dziedzin życia - a w każdym razie powinna być...



Oraz:



Do zobaczenia jutro.